Listopad był miesiącem nowości książkowych i kosmetycznych. Jesień bardzo nastraja do takich zakupów. Moja wishlista książkowa jest baaardzo długa. Wszystkiego na raz nie można mieć, a tym bardziej przeczytać, więc sukcesywnie ją realizuję 🙂

Jeśli chodzi o kosmetyki to skończył mi się krem pod oczy i postanowiłam wypróbować coś nowego. Pojawiły się również dwa półprodukty kosmetyczne, która mam zamiar dobrze wykorzystać.

Nowości listopada:

angieszka maciąg nowości

Agnieszka Maciąg Pełnia Życia

Agnieszka Maciąg zachwyca nie tylko cudownym blogiem, ale także wspaniałymi motywującymi książkami. Po lekturze Smaku szczęścia nie wyobrażałam sobie, by nie kupić kolejnej pozycji. Mam nadzieję, że listopadowa nowość – Pełnia Życia – będzie tak samo ciepłą i inspirująca lekturą, co jej poprzedniczka. W każdym bądź razie to świetna książka na długie jesienno-zimowe wieczory.

szaciłło

Karolina i Maciej Szaciłło Jedz i pracuj nad własnych zdrowiem

To moja pierwsza książka małżeństwa Szaciłłów i już wiem, że nie ostatnia. Skusiła mnie przepisami dedykowanymi zapracowanym i pracującym. W międzyczasie okazało się, że będzie to również wspaniała podróż poprzez kuchnie świata i zasady zdrowego żywienia. Pierwsze realizacje przepisów już za mną… 🙂

minta

Małgorzata Mina Dzień dobry. Śniadania z Małgosią Minta

Szukam inspiracji w tematyce śniadaniowej, więc zdecydowałam się na książkę Małgosi Minty. Na pierwszy rzut oka rozczarowała mnie… Obawiam się, że nie znajdę tu ciekawych i inspirujących przepisów na dobry początek dnia, gdyż powielające się przepisy na owsianki są już dla mnie po prostu nudne. Zamawiałam ją online, ale gdybym uprzednio przekartkowała ja w księgarni, to raczej bym jej nie zakupiła 🙁

Krem ze śluzem ślimaka

Orientana Krem pod oczy ze śluzem ślimaka

Zdecydowałam się na krem z Orientany po kilku pozytywnych recenzjach. Czy będzie wart moich zachwytów? Okaże się za kilka miesięcy. Ważnym jest fakt, że składnik kremu – śluz ślimaka – pozyskiwany jest w sposób humanitarny, nie robiąc krzywdy ślimakowi.

Ekstrakt z ananasa i papai ze Zrób sobie krem

Dzięki enzymatycznej maseczce z Ava polubiłam niedawno taką formę złuszczania naskórka. Zakupiłam więc papainę i bromelainę, by pokombinować z domowymi maseczkami, które uwielbiam sporządzać. Już pierwszą wpadkę z ekstraktami mam zaliczoną 😉