Nowości marca w tym roku to przede wszystkim ciekawostki kosmetyczne, które przywitają ze mną wiosnę. Wraz z nadejściem mojej ulubionej pory roku postanowiłam skierować swoją pielęgnację na inne tory. Odchodzę już powoli od „zimowych” otulających kosmetyków na rzecz tych delikatniejszych, lżejszych i bardziej roślinnych. Wprowadzam też kilka zmian, które sprawią, że codzienne rytuały będą ciekawe i bardziej dostosowane do pory roku. W marcu zrobiłam dość spore zakupy z uwagi na liczne braki, które pojawiły się w mojej łazience. Był to zatem świetny moment, by spróbować czegoś nowego!

Nowości marca

nowości marca

Krem BB 5w1 So’ Bio Etic

Po złych doświadczeniach z kremem BB Vianek nie poddałam się! Tym razem postanowiłam wypróbować certyfikowany krem BB francuskiej marki So’ Bio, który jest bardzo chwalony w sieci. Mój odcień to 01 – nie aż taki jasny, ale naturalny odcień beżu, który dopasowuje się do koloru skóry. Przepaść miedzy nim a Viankiem jest duża. To całkiem inna kategoria produktów. So’ Bio jest kosmetykiem mocno kryjącym, o innej konsystencji, odpowiednim kolorze i innych właściwościach pielęgnacyjnych. Czy się sprawdzi? O tym zapewne opowiem za jakiś czas 😉

Krem pod oczy z marakują SPF 25 Make Me Bio

Po czterech miesiącach spędzonych z kremem ze śluzem ślimaka Orientana przyszedł czas na wybór kolejnego kremu. Postanowiłam dać szansę produktowi z Make Me Bio, gdyż uwielbiam tą markę. Mają świetne składowo produkty w ślicznych, kobiecych opakowaniach. A że sezon na słoneczko już się rozpoczął, to wybrałam właśnie krem pod oczy z filtrem SPF25 i marakują.

nowości marca

Tonik oczyszczający Clarifying Toner (cera mieszana i tłusta) Madara

Na wiosnę miałam ochotę wzbogacić moją kosmetyczkę o tonik. Mój wybór padł na oczyszczający certyfikowany Ecocertem tonik Madara w pięknym zielonym ekskluzywnym opakowaniu. Produkt ma fajny skład, choć pewnie niejedna z Was odrzuci go już na wstępie z uwagi a zawartość alkoholu. Mnie ona nie przeszkadza. Produktu używam już jakiś czas i moje pierwsze wrażenie jest naprawdę bardzo dobre. Korzystam z niego z przyjemnością, gdyż daje dobre uczucie odświeżenia i czystości. Pięknie pachnie woda różaną i pozostawia skórę mięciutką (zero wysuszenia!).

Szampon koloryzujący z orzechem Logona

Szampon został mi polecony jako ten, który znacznie przedłuża trwałość henny dzięki zawartości naturalnych barwników (henna + wyciąg z orzecha). Chętnie go kupiłam, gdyż wypłukiwanie koloru henny, to największy minus naturalnej koloryzacji. Produkt posiada mocny ziołowy zapach, który bardzo lubię, ciemny kolor oraz lejąca konsystencję. Mam nadzieję,że się sprawdzi!

nowości marca

Zestaw startowy Madara

Zestaw startowy i tonik są moim debiutem z łotewską marką kosmetyków organicznych Madara. Zaczęłam bardzo bezpiecznie, bo od zestawu startowego składającego się z kwiatowej pianki oczyszczającej oraz kremów: lekki  na dzień i regenerujący na noc (produkty z Ecocertem). Bazą olejowa kremów jest olej jojoba, więc mam nadzieję, że będą to produkty idealne dla mojej cery!

nowosci marca

Maseczka sandałowa Khadi

Do kory drzewa sandałowego mam sentyment, gdyż parę lat temu kupowałam sproszkowany produkt w tabletkach we Francji. Łączyłam ją z hydrolatem i była to najlepsza maseczka na świecie. Gdy wpadłam na maseczkę sandałową z Khadi nie wahałam się ani trochę, gdyż jej skład wygląda jak marzenie. Miałam tu dobre przeczucie, gdyż maseczka jest fantastyczna dla mojej skóry. Moja skóra jest jednocześnie oczyszczona, ale również nawilżona i wygładzona. To świetny produkt, który na pewno będzie moim hitem tej wiosny!


Dajcie znać, jeśli wypróbowałyście któryś z powyższych kosmetyków. Jakie macie doświadczenie z marką Madara i Logona? Jestem również ciekawa Waszych marcowych perełek!