Paleta cieni do powiek Pacifica jest tak naprawdę moją pierwszą paletką naturalnych cieni. Owszem, sypkie cienie mineralne Anabelle oraz pojedyncze cienie Couleur Caramel są mi znane, ale dużo wygodniejszą formą są dla mnie paletki. Pacifica Enlighten Eye Brightening Palette – to cienie, które kupiłam już z myślą o sezonie letnim, o wyjazdach, a także o makijażach na cieplejszą porę roku.

Wegańska paleta cieni do powiek Pacifica

Paleta cieni do powiek Pacifica Enlighten Eye Brightening Palette

Kompozycja paletki

Paleta cieni do powiek Pacifica składa się z czterech rozświetlających spojrzenie cieni mineralnych. Jest zamknięta w lekkiej i poręcznej kasetce wykonanej z solidnego kartonu. Dodatkowo posiada przepięknie zdobione złotem opakowanie zewnętrzne. W jej skład wchodzą cienie satynowe, satynowo-brokatowe oraz cień metaliczny. Nie ma tu matów. To cienie typowo rozświetlające, w ciepłej tonacji, idealne, by dodać spojrzeniu blasku i świeżości.

Wegańska paleta cieni do powiek Pacifica

Kolory i pigmentacja cieni w palecie

  • urchin – piękny fiolet w kolorze bakłażanowym lub jak kto woli dojrzałej śliwki. To odcień metaliczny, nie ma w nim brokatowych drobinek. Na swatchach jest bardziej fioletowy i głębiej napigmentowany, na oku robi się brązowy, a jego pigmentacja nie jest na tyle dobra, by wydobyć jego piękne metaliczne wykończenie. Urchin teoretycznie może być wykorzystywany jako eyeliner, ale u mnie zdecydowanie lepiej sprawdza się jako odcień podkreślający zewnętrzny kącik oka, gdyż pięknie otwiera całe spojrzenie.
  • golden – typowe żółte złoto z delikatnymi i nienachalnymi drobinkami brokatu. Jest to jednak najsłabiej napigmentowany cień z paletki Pacifica, nad czym bardzo ubolewam, bo moje brązowe oczy uwielbiają takie odcienie. Ma też najgorszą konsystencję – jego pigment jest nieco tępy, „szorstki” i najtrudniej się nim operuje. Może być używany na środek powieki w celu końcowego rozświetlenia makijażu.
  • coral sand – idealna brzoskwinia o satynowym wykończeniu z maleńkimi drobinkami brokatu, którego nie widać na oku. Jest moim ulubionym, gdyż idealnie sprawdza się w dziennym makijażu na środku powieki (+ urchin w zewnętrznym kąciku). To cień o przyjemnej kremowej i delikatnej konsystencji oraz bardzo przyzwoitej pigmentacji.
  • skinnydip – cielisto-szampański satynowy odcień, najbardziej kremowy z całej czwórki i najbardziej uniwersalny. Może być stosowany w załamaniu powieki, na całą powiekę lub aplikowany, by rozświetlić wewnętrzny kącik. Sprawdza się również jako dyskretny rozświetlacz, u osób które nie lubię nachalnego blasku.

Wegańska paleta cieni do powiek Pacifica

Wegańska paleta cieni do powiek Pacifica

Wegańska paleta cieni do powiek Pacifica

Trwałość i właściwości

Cienie nie są najlepszej trwałości i pigmentacji (Couleur Caramel są dużo lepsze), ale nie są też najgorsze z jakimi miałam styczność. Plasują się gdzieś w środku. Nie jest to Zoeva, która utrzymuje się od rana do późnego wieczora, a jedno pociągnięcie pędzla sprawia,że wydobywamy z nich cały głęboki kolor. Jest to paletka cieni o naturalnym składzie i naturalnym wykończeniu. To cienie codzienne, ale nie na wielkie wyjścia i 12h spędzonych poza domem. Niestety nawet z zastosowaniem bazy widać, że już po 5-6h ich pigment blaknie, a cienie zanikają, ale w sposób bardzo naturalny. Nie zbierają się w załamaniu, wręcz przeciwnie…wyglądają bardzo estetycznie w tym całym braku trwałości.

Inna moja obserwacja to fakt, że cienie bardzo pylą się w paletce i – o dziwo – tylko w niej… Nakładane na oko zachowują się świetnie, bez osypywania, nawet najciemniejszy odcień urchin się nie sypie. Niestety w związku ze słabą pigmentacją trzeba się trochę „namachać”, by wydobyć z nich pełny kolor, ale gdy się dojdzie do wprawy, jest całkiem ok! 🙂

Wegańska paleta cieni do powiek Pacifica

Paleta cieni do powiek Pacifica – skład

Jest to produkt naturalny i wegański. Nie zawiera syntetycznych pigmentów, talcu, parabenów, olejów mineralnych. Formuła cieni oparta jest na pigmentach mineralnych, oleju kokosowym, oleju z krokosza, wyciągu z żeńszenia i alg morskich.

INCI: Mica, zinc stearate, ethylhexyl stearate (plant source), cocos nucifera (coconut) oil, carthamus tinctorius (safflower) seed oil, macrocystis pyrifera (brown kelp) extract, panax (ginseng) root extract. May contain: silica, dimethicone, calcium sodium borosilicate, tin oxide, titanium dioxide Cl 7789, ferric ferrocyanide Cl 77510, iron oxides Cl 77491, Cl 77492, Cl 77499.

Wegańska paleta cieni do powiek Pacifica

Podsumowanie

O dziwo jestem bardzo zadowolona z tej palety. Mimo niesatysfakcjonującej trwałości i pigmentacji mają w sobie to coś, co sprawia,że chętnie po nie sięgam! Wyglądają po prostu bardzo ładnie i dają naturalny efekt rozświetlonego oka bez efektu kuli dyskotekowej. Jestem zadowolona z tego,że się nie osypują. Paletka jest leciutka i można zabrać ją wszędzie, zwłaszcza w podroż. Cienie nie podrażniają oczu.

Paletkę kupiłam na iHerb w cenie ok.55zł. To dobra cena jak za produkt o tak dobrym składzie.


Dajcie znać, czy znacie markę Pacifica i jakie są Wasze ulubione cienie o naturalnym składzie?