Niedopatrzeniem z mojej strony był brak wpisu z serii „ulubione kosmetyki lawendowe”. Co jak co, ale nazwa bloga jednak zobowiązuje. Nadrabiam zatem tą zaległość i śpieszę z kilkoma mniejszymi recenzjami kosmetyków z dodatkiem lawendy, które podbiły moje bijące w stronę Francji serce. Jeśli lubicie ten zapach i składnik w kosmetykach, to serdecznie zapraszam na wpis. Ulubione kosmetyki lawendowe Mydło marsylskie…