W jesienno-zimowe miesiące moja pasja do rockowej muzyki zwalnia i zamienia się w uwielbienie do klimatycznych, nastrojowych albumów. Nie ma udanej jesieni i chłodnej zimy bez słuchania nostalgicznych kawałków w samochodzie, gdy miasto jeszcze śpi. To emocje zamknięte w słuchawkach w czasie biegania. To piękne klimatyczne wieczory przy muzyce i gorącej imbirowej herbacie. Serce się raduje, że na naszym rynku jest coraz to więcej perełek, których można się doszukać zbaczając nieco z utartego przez stacje radiowe nurtu. Te perełki to wokaliści dojrzali, rozwinięci głosowo i muzycznie.

polska muzyka na chłodne dni

Cenię sobie polską muzykę zwłaszcza w zimne dni, jej poetycką prostolinijność, dobre teksty. To wszystko sprawia, że idealnie wpasowuje się w klimat zimnych pór roku. Tylko wtedy lubię nostalgię, ponieważ ona pomaga mi zatrzymać się na chwilę i pomyśleć o rzeczach w życiu naprawdę ważnych.

Zapraszam do poznania moich ulubionych polskich albumów na tą porę roku!

polska muzyka na chłodne dni

Dawid Podsiadło Comfort and Happiness oraz Annoyance and Disappointment

Dawid Podsiadło, czyli mistrz tworzenia nastroju, pięknych kompozycji i udanych tekstów. Jednak doceniam go najbardziej za utwory, które nie przedostały się z jego albumów do rozgłośni radiowych. Jego płyty są cudownie nastrojowe, jesienne i stylowe. Piękna muzyka podbita jest genialnym dojrzałym głosem. Drugi album Dawida jest dopełnieniem pierwszego i jest tak samo dobrze przemyślany.

polska muzyka na chłodne dni

Maciek Balcar Ruletka

Ulubiony album schyłku lata i początku jesieni. Optymistyczny, ale zmierzający ku zadumie utworami takimi jak Chłonę małe rzeczy, Niewierni sobie oraz W próżni. Głos Maćka pokochałam już bardzo dawno temu za wielką charyzmę i wrażliwość, którą pokazuje na koncertach z grupą Dżem. Zdecydowanie to najlepszy polski wokalista z niebywałym głosem i ogromnym talentem. Idzie własną ścieżką i solowymi albumami tworzy swój indywidualny pozadżemowy styl.

polska muzyka na chłodne dni

Kortez Bumerang

Nawet gdyby Kortez zagrał koncert jedynie dla trzech osób, to jestem pewna, że włożyłby w niego tyle samo emocji, co w koncert dla tysięcy. Bumerang to płyta intymna, spokojna, cicha. A w tej ciszy jest wszystko – wzruszenie, miłość, emocje, wspomnienia, tęsknota. Piękna poetycka muzyka dla wszystkich, którzy kochają dobre teksty i klimat wytworzony przez wrażliwość i emocjonalność w głosie Korteza.

polska muzyka na chłodne dni

Myslovitz 1.577

Trochę zawadiacka, trochę energetyczna, ale też bardzo melancholijna płyta Myslovitz już bez Artura Rojka. Myslovitz z Rojkiem słuchałam namiętnie na schyłku liceum i studiów, był dla mnie świętością, więc nie wyobrażałam sobie zespołu bez niego. Udawałam, że powyższa płyta nie istnieje, do momentu kiedy na żywo usłyszałam Michała Kowalonka. Moje uprzedzenia zniknęły w kilka minut i zaowocowały posiadaniem tego fantastycznego albumu z moimi ukochanymi utworami: Telefon oraz 3 sny o tym samym.

Czego lubicie słuchać jesienno-zimową porą? Wybieracie nastrojową muzykę, czy bardziej energetyczną?