Ziemia okrzemkowa była moim jesiennym wyzwaniem, o którym pisałam na samym początku mojej przygody z blogiem tj. w listopadzie. Moim założeniem była 4-miesięczna kuracja oczyszczająca przygotowująca do sezonu wiosennego 🙂 Donoszę więc, że kurację diatomitem mam już za sobą i mogę podzielić się moimi spostrzeżeniami.

Na początek jednak odsyłam Was do listopadowego wpisu, który tłumaczy co to jest ziemia okrzemkowa i do czego służy:

Ziemia okrzemkowa – kuracja jesień/zima – podsumowanie

ziemia okrzemkowa

Czas trwania kuracji

Kurację rozpoczęłam w połowie października, a zakończyłam z końcem stycznia. W tym czasie zużyłam całe opakowanie tj. 500g diatomitu, który przyjmowałam raz dziennie rano na czczo.

Dawki

Z góry założyłam, że nie będę szaleć, tylko stopniowo przyzwyczajać mój organizm do nowego składnika. Dlatego też stopniowałam dawki zaczynając od najmniejszej. Poniżej mowa o ilości łyżeczek rozpuszczonych w połowie szklanki wody. Wyglądało to mniej więcej tak:

  • 1 i 2 tydzień kuracji: jedna płaska łyżeczka
  • 3 tydzień: dwie płaskie łyżeczki
  • 4,5,6 tydzień: trzy łyżeczki
  • 7 tydzień i wyżej: 4 łyżeczki
  • ostatni tydzień: 5 łyżeczek

ziemia okrzemkowa

Objawy oczyszczania organizmu

Pierwsze objawy detoksu były widocznie praktycznie od razu. Byłam na to przygotowana przeglądając internet i różne fora dyskusyjne.

  • po 5 dniach kuracji – powstało u mnie swędzące uczulenie na szyi (pierwszy raz w życiu!) w formie czerwonej plamy w okolicy krtani. Odstawiłam wtedy kurację na 3 dni. Swędzenie ustało, ale samo zaczerwienienie pozostało na szyi ok. 2 tygodnie. Potem już nigdy więcej nie wróciło.
  • w 3 tygodniu zaczęłam odczuwać pierwsze objawy grypowe – osłabienie, ból gardła, które przemieniły się w lekkie zapalenie zatok, z którym się przewlekle borykam. Objawy zapalenia zatok trwały tydzień i miały inny charakter niż zwykle. Przebiegały łagodniej, a ból zatok był mniej odczuwalny. Czułam zwiększoną produkcję wydzieliny zatokowej – zatoki szybciej się oczyszczały. Robiłam wtedy inhalacje olejkami eterycznymi i chodziłam w domu w opasce na czole ;),by utrzymać to miejsce w cieple.
  • na początku zauważyłam też delikatny wysyp zmian na twarzy, który trwał dosłownie chwilkę. Był on ściśle związany z kuracją ziemią okrzemkową, gdyż w tym czasie nie zmieniałam niczego w mojej pielęgnacji

ziemia okrzemkowa

Samopoczucie

Pomijając epizod z zapaleniem zatok w trakcie kuracji czułam się świetnie! Nie wiem, czy to efekt placebo, czy faktyczne wzmocnienie organizmu, ale przez te miesiące byłam bardzo aktywna i pełna energii. Przyjmowanie ziemi okrzemkowej wywołało u mnie zmniejszone odczuwanie głodu. Pijąc ją rano na czczo ok. godz. 7, następnie jedząc lekkie śniadanie byłam syta na długi czas – zwykle do godz. 12. W ciągu dnia znowu miałam mniejszy apetyt i praktycznie w ogóle nie miałam ochoty na podjadanie tj. słodycze czy słone przekąski. Nie dziwię się więc, że diatomit posiada właściwości odchudzające.

Efekty

  • Od października, czyli od zapalenia zatok, które było skutkiem ubocznym oczyszczania się organizmu, nie byłam ani razu chora tzn. nie rozłożyło mnie do końca mimo trudnej zimy, która przynosiła w około wiele zachorowań. Owszem, przyznam, że w połowie lutego zaczęło mnie coś rozkładać, ale był to jedynie ból gardła, który wyleczyłam herbatą z imbirem i płukanką z dodatkiem olejku z drzewa herbacianego.
  • Zapalenie zatok – jak na razie nie powróciło. Czasami odczuwam jednodniowe bóle w okolicach zatok związane ze zmianami pogodowymi.
  • Osłabienia organizmu, dużego wysypu zmian trądzikowych – nie zauważyłam
  • Zauważyłam za to zauważalną poprawę w stanie paznokci – stały się mocniejsze, bardziej odżywione, mniej narażone na rozdwajanie się.
  • stan skóry – znaczącej poprawy w stanie skóry nie zauważyłam

Co wspomagało moją kurację?

  • Oczyszczanie organizmu zmotywowało mnie jeszcze bardziej, by zadbać o swoją dietę. Dietę dopasowałam do pory roku, a w ostatnim miesiącu całkowicie odstawiłam spożycie mięsa. Jadłam bardzo dużo kasz, warzywa korzeniowych, ziemniaków, buraków.
  • unikałam słonych przekąsek i żywności przetworzonej
  • piłam dużo soków

Czy było warto?

Zdecydowanie! Ten poranny rytuał poprawił moje samopoczucie, a najbardziej cieszy mnie fakt, że od czterech miesięcy ani razu nie przechodziłam zapalenia zatok. Mam nadzieję,że będę mogła edytować ten wpis i napisać to samo znów za jakiś czas. Kurację na pewno będę powtarzać każdej jesieni.


Jestem bardzo ciekawa czy znacie ziemię okrzemkową? Czy zdecydowalibyście się na taką kurację, czy raczej wolicie inne sposoby oczyszczania organizmu?